Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza manna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza manna. Pokaż wszystkie posty

19.05.2012

Z babcinego zeszytu. Sernik.


Lubię ciasta z rodzinnych zbiorów o nazwach w stylu "Tort Henia", "Babka Marysia" czy "Sernik Alina". Przeglądając je można wyobrazić sobie towarzyskie spotkanie kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt lat temu. Ktoś kogoś częstuje, ktoś kogoś prosi o przepis, ktoś zapisuje go na znalezionej naprędce kartce wyrwanej z starego notesu. Ktoś odtwarza smak u siebie. To już nie to samo, bo nie te okoliczności, bo inne ręce dotykały poszczególnych składników, bo jajka zniosła inna kura, a ser kupiony został w innym miejscu. Magia własnej interpretacji. Tu miejsce znalazły kulinarne blogi.
Upiekłam sernik. Nie jestem pewna, od której Aliny moja babcia spisała przepis, ale ważne, że wyszedł znakomicie. Nie za słodki, delikatny, bez spodu i jeden z prostszych. A jakie u was królują "imienne" przepisy?


Sernik Alina /forma ok. 24x28, 24 kawałki/

1 kg twarogu półtłustego
1/2 kostki masła (125g)
8 jajek
1 szkl. cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki kaszy manny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego, rodzynki (opcjonalnie)

Masło utrzeć z cukrem i stopniowo dodawać po jednym żółtku. Dodać zmielony ser, mąkę, kaszę, ekstrakt i proszek do pieczenia. Na końcu dodać do masy ubitą pianę z białek i rodzynki. Wylać do formy wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Piec w 180°C ok. 60 minut.
Studzić w uchylonym piekarniku. Można udekorować lukrem.

28.03.2012

Comfort food. Klopsiki w kremowym sosie.


Są dania, które nigdy mi się nie znudzą. Przede wszystkim to te z pomidorami, mielonym mięsem, opcjonalnie też makaronem. Jak lasagne, spaghetti bolognese albo małe klopsiki w dowolnej wariacji. Tym razem korzystałam z przepisu Agi, lekko zmodyfikowanego z powodu braku 'zapuszkowanych' pomidorów. Podałam najpierw do ziemniaków, a następnego dnia resztki nie gorzej sprawdziły się w towarzystwie pełnoziarnistego makaronu, startego sera i gotowanej brukselki. Polecam wszystkim smakoszom, a także tym, szukającym sporej dawki energii (dlatego też dołączam do biegowej akcji)



Klopsiki w sosie pomidorowym /4 porcje/

500g mięsa mielonego (u mnie wieprzowe)
1 duża cebula
1 ząbek czosnku
2 łyżki kaszy manny
1 jajko
przyprawa do mięsa mielonego, pieprz, sól
olej

sos:
400g przecieru pomidorowego z kartonu
ok. 1 szklanka wody
3 łyżki śmietany 12%
suszona bazylia
papryka mielona słodka
pieprz
mąka do zagęszczenia sosu

Cebulę i czosnek obrać. Cebulę drobno posiekać, zeszklić na oleju i odstawić do ostygnięcia. Mięso wymieszać z ostudzoną cebulą, zmiażdżonym ząbkiem czosnku, jajkiem i kaszą manną. Dodać szczyptę soli i pieprzu oraz przyprawę do mięsa mielonego. Wszystko dobrze wymieszać. Formować małe kuleczki i obsmażyć ze wszystkich stron na oleju. Przełożyć na talerzyk.
Przecier zagotować z wodą. Dodać klopsiki. Zmniejszyć ogień i dusić pod przykryciem ok. 20* minut.
W kubeczku wymieszać śmietanę z łyżką mąki i wlać do sosu. Dodać suszoną bazylię, pieprz oraz paprykę mieloną. Dobrze wymieszać, zagotować i zdjąć z ognia.
Podawać z ziemniakami, makaronem lub ryżem (wartości podane dla dania bez dodatków).

*W szybkowarze 10-15 minut.

29.10.2011

Szarlotka ew. jabłecznik na sucho.


Uwielbiam weekendy, uwielbiam piec w weekendowe poranki i zbierać przepisy od znajomych i rodziny. Dzisiaj ciasto, jak się zorientowałam, od dawna już krążące po sieci w różnych odsłonach. Ja przepis dostałam od kolegi podzielającego moją pasję pieczenia.

Wieczna rozterka: szarlotka to czy jabłecznik? Nieważne. Pyszne to to i już, a w dodatku, gdyby użyć w stu procentach roślinnej margaryny, całkiem wegańskie :)
Takie powinno się podawać w restauracjach, ciepłe, z chrupiącym cukrowym wierzchem, gałką lodów i górą bitej śmietany. By móc rozpłynąć się w tym smaku...


JABŁECZNIK NA SUCHO /blaszka o śr. 23-24cm, 8 dużych kawałków/
1 szkl. cukru*
1 szkl. mąki (pszennej lub orkiszowej)
1 szkl. kaszy manny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
1,5kg jabłek
3/4 kostki margaryny

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce. Cukier, mąkę, kaszę, proszek do pieczenia i cukier wymieszać. Połowę margaryny pokroić i wyłożyć na dnie tortownicy. Wysypać szklankę mącznej mieszanki. Wyłożyć połowę jabłek, wysypać szklankę mieszanki, kolejna warstwa jabłek i znowu suche składniki. Ułożyć resztę margaryny.
Piec ok. 50 minut w 180°C.

* Dałam trochę mniej + brązowy cukier i cynamon przed końcową warstwą margaryny.

źródło przepisu: Łukasz