Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa makowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa makowa. Pokaż wszystkie posty

17.12.2011

Makowo z makiem. Placuszki z makowej masy.

Woskowy ludzik, świecące lampki, mandarynki i cynamon!
Zaraz po pierniku w waszych propozycjach rzucił mi się w oczy makaron z makiem. Postanowiłam zrobić. Jedynym problemem było to, że nigdy tak podanego nie jadłam, w moim domu go nie robiono. Poszperałam więc w kulinarnej biblioteczce, na bazie wielu stworzyłam przepis najbardziej mi odpowiadający i dalej nie byłam do końca przekonana. Odłożyłam, do przyszłego tygodnia lub... roku. Został mielony mak, choinka w salonie oraz ochota na świąteczne smaki. Takie właśnie chwile najbardziej sprzyjają autorskim propozycjom.
6 grubaśnych makowych placków, trzy porcje lub dwie dla takiego łakomczucha jak ja. Czuję, że staną się dla mnie tradycyjną, około-świąteczną potrawą.


Pełnoziarniste placuszki z masy makowej /2 duże porcje/
1 i 1/3 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej
1 szkl. gotowej masy makowej (kupnej lub domowej, w wersji wegańskiej - na mleku roślinnym)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu
1/5 łyżeczki gałki muszkatołowej
3/4 szkl. mleka sojowego lub innego
1 łyżeczka oleju roślinnego
rodzynki i płatki migdałowe

Wszystkie składniki wymieszać. Do ciasta dodać też trochę rodzynek i płatków migdałowych lub innych bakalii. Smażyć na lekko natłuszczonej nieprzywierającej patelni z obu stron. Rozkoszować się zapachem i zjeść z miodem.

25.09.2011

Współne pieczenie. Ciasto "Kleks"


Kolejne ciasto, które upiekłam razem ze słodkimi inspiracjami. Dzisiaj ukochane drożdżowe, bardziej pracochłonne od innych ciast, ale jednak u mnie wygrywa. Z tym wypiekiem miałam trochę przygód, bo chociaż podeszłam do niego z zapisanym na kartce przepisem, po drodze dużo pomieszałam i w sumie wyszło na to, że wszystko zrobiłam na oko i nie tak jak trzeba*... Wyszło, a nawet, jeśli miało być puszyste i kryjące w sobie ogrom doskonałych smaków, wyszło znakomicie. Jestem dumna ;)
Bardzo dziękuję Magdzie za wspólne pieczenie oraz dziewczynom, z którymi kręciłam reklamę i które pomagały mi jeść.


DROŻDŻOWE CIASTO KLEKS /16 kawałków/
200 ml mleka
50 g masła
375 g mąki pszennej
1 opakowanie suszonych drożdży (7g)
50 g cukru
kilka kropli ekstraktu waniliowego
1 średniej wielkości jajko

Mleko podgrzać w małym rondelku. Rozpuścić w nim masło lub margarynę. Mąkę przesiać do miski, dokładnie wymieszać z drożdżami. Dodać pozostałe składniki oraz mleko z tłuszczem i wyrobić ciasto (mikserem ok. 5 min., ręcznie dłużej). Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce, aż do podwojenia objętości.
Ciasto oprószyć delikatnie mąką i wyrobić raz jeszcze na blacie. Rozwałkować i ułożyć na natłuszczoną blachę (30x40 cm).
 
masa twarogowa:
80 g masła
150 g cukru
3 jajka
1 opakowanie niesłodzonego budyniu waniliowego (40g)
1 kg twarogu, zmielonego
2 łyżki mleka
skórka z 1 cytryny

Masło utrzeć na puszystą masę. Stopniowo dodawać cukier, jajka, twaróg, budyń w proszku, mleko i skórkę (ja po prostu wszystko zmiksowałam). Mieszać, aż do uzyskania kremowej masy, nałożyć na ciasto i wyrównać wierzch.
 
dodatkowo:
500 g masy makowej
350 g konfitury (użyłam wiśniowej)

Masę makową i konfitury nakładać naprzemiennie, małymi porcjami na masę twarogową.
 
kruszonka:
200 g mąki pszennej
100 g cukru
125 g masła

Mąkę przesiać do miski, wymieszać z cukrem. Dodać masło, wyrabiać aż do uzyskania dużych okruchów ciasta. Posypać kruszonką nadzienie.
Piec w 180 st. C (160 st. C z termoobiegiem), ok. 45 minut.

źródło przepisu: książka "Ciasta jak u mamy dr Oetkera"

* Koniec końców upiekłam je z połowy składników na blaszce 24x24. Wszystko podzieliłam na pół oprócz ilości masła w spodzie, przez co wyszedł zbyt lepki, dodałam więc mąkę do odpowiedniej konsystencji oraz dodatkowe 1/4 saszetki drożdży.